Dwa
lata później przenosi się na uniwersytet
Karola Ferdynanda w Pradze, gdzie studiuje Teologię.
Święcenia
kapłańskie powinien otrzymać w
roku 1835, ale biskup zadecydował, że
nie będzie udzielał święceń.
Dzisiaj trudno sobie wyobrazić coś podobnego,
ale wtedy w Bohemii było bardzo dużo
kapłanów. Jan pisze więc do wszystkich
biskupów Europy, ale wszędzie sytuacja jest
podobna. Nikt nie potrzebuje nowych kapłanów.
Jan jest nadal przekonany, że ma powołanie
kapłańskie, chociaż wszystkie bramy
zostają przed nim zamknięte.
Nie
daje jednak za wygraną. Nauczył się
języka angielskiego, gdy pracował w
fabryce z robotnikami mówiącymi po angielsku.
Pisze więc do biskupów w Ameryce Północnej.
I wreszcie biskup Nowego Jorku zgodził się
go wyświęcić. Aby móc zrealizować
Boże powołanie do kapłaństwa,
Jan musi opuścić na zawsze swoją
ojczyznę i udać się za Atlantyk
do nowego i trudnego kraju.
W
Nowym Jorku Jan przyłącza się do
grupy 36 kapłanów obsługujących
diecezję liczącą 200.000 katolików.
Jego parafia w zachodniej części Stanu
Nowy Jork rozciąga się od jeziora Ontario
aż po Pennsylvanię. Jego kościół
nie posiada ani dzwonnicy, ani posadzki, ale nie
ma to większego znaczenia, ponieważ
Jan prawie zawsze jest w drodze i ciągle
przemieszcza się z jednej wioski do drugiej,
chodząc nawet po górach, aby odwiedzić
chorych. Zatrzymuje się na poddaszach domów
i w gospodach, i nawet tam podejmuje próby katechizacji.
Mszę św. sprawuje na kuchennych stołach.
Wykonuje
olbrzymią pracę, a jego parafia jest
odosobniona. Jan czuje pragnienie przynależenia
do jakiejś wspólnoty i wstępuje do Redemptorystów,
Zgromadzenia kapłanów i braci pracujących
dla ubogich i najbardziej opuszczonych.
Jest
pierwszym kapłanem, który wstąpił
do Zgromadzenia w Ameryce. Śluby zakonne
składa Baltimore w roku 1842.
Od
samego początku jego zakonni współbracia
bardzo go cenią za jego świętość,
zapał apostolski i miły sposób bycia.
Znajomość 6 współczesnych języków
sprawia, że jest w sposób szczególny przygotowany
do pracy w wielojęzycznej społeczności
amerykańskiej XIX wieku.
Pracuje
w Baltimore i w Pitzburgu. W roku 1847 zostaje
mianowany wizytatorem, czyli wyższym przełożonym
Redemptorystów w Stanach Zjednoczonych.
Ojciec
Frederic von Held, przełożony Prowincji
Belgijskiej, do której należały domy
w Północnej Ameryce, mówi o nim: „Jest wielkim
człowiekiem, w którym pobożność
łączy się z mocą i roztropnością”.
Trzeba mieć wiele z tych cech, aby przez
dwa lata sprawować urząd przełożonego,
ponieważ fundacja w Północnej Ameryce
przechodzi bardzo trudny okres dostosowawczy.
Kiedy
przejmuje po nim urząd ojciec Bernard Hafkenscheid,
Redemptoryści w Stanach Zjednoczonych są
już lepiej przygotowani, by stać się
niezależną Prowincją, co nastąpiło
w roku 1850.
Ojciec
Neumann został mianowany biskupem Filadelfii
i konsekrowano go w Baltimore 28 marca 1852 roku.
Diecezja jego jest olbrzymia i przechodzi okres
żywego rozwoju.
Pierwszą
rzeczą, której dokonał jako biskup,
było zorganizowanie diecezjalnej sieci szkół
katolickich. Był twórcą katolickiej
formacji w swoim kraju, powiększył do
stu w swojej diecezji liczbę szkół katolickich.
Założył
zgromadzenie zakonne Sióstr Trzeciego Zakonu Świętego
Franciszka do prowadzenia nauczania w szkołach.
Spośród
ponad 80 kościołów, wzniesionych w czasie
pełnienia posługi biskupiej, należy
przede wszystkim wymienić katedrę Świętych
Apostołów Piotra i Pawła.
Święty
Jan Neumann był niskiego wzrostu i nigdy
nie cieszył się dobrym zdrowiem. A jednak
w czasie swego krótkiego życia zdołał
wiele dokonać. Pomimo tak wielu form zaangażowania
duszpasterskiego, znajdował czas nawet na
zajmowanie się działalnością
pisarską.
Oprócz
licznych artykułów jakie pisał do katolickich
czasopism, opublikował także dwa katechizmy,
a w roku 1849 - historię Biblii do użytku
szkolnego.
Do
samego końca pozostawał aktywny.
5
stycznia 1860 roku, w wieku 48 lat, zakończył
życie na jednej z ulic swego miasta biskupiego,
zanim zdołano mu udzielić ostatnich
Sakramentów. Beatyfikował go Papież
Paweł VI 13 października 1963 roku,
on też kanonizował go 27 czerwca roku
1977.